Szal-kołnierz plus czapkę z srebrnego podpalanego lisa pożyczyłam od mamy. W tym fantastycznym, niestety dziś już zapomnianym komplecie poczułam się przyjemnie i staromodnie......Ach co to były za czasy.
Tym razem strój z nutą orientu mojego autorstwa. Sama go zaprojektowałam a uszyła go zaprzyjażniona krawcowa. Składa on się z gorsetu i spódnicy. Dodatkiem jest szal, którym przewiązałam spódnicę oaz tzw. tasiemka na szyję. Całość uszyta jest z oryginalnego jedwabiu.
Już od jakiegoś czasu chodził mi po głowie pomysł zrobienia sobie kliku fotek przy takim dużym samochodzie i w końcu to zrobiłam. Co prawda samochody o dużych gabarytach to typowe męskie hobby, ale czyż kobiety na ich tle nie wyglądają uroczo? Dodam tylko, że mam na sobie strój jednoczęściowy. Obcisłą bluzeczkę połączoną ze spodniami . Całość jest zasuwana na suwak. Pas jest podkreślony szerokim paskiem z klamrą.
Jak każdy widzi, nadchodzi 1 września więc okres wakacyjnej laby mamy za sobą. Co prawda mnie to nie dotyczy, gdyż czas edukacji szkolnej i studiów mam już dawno za sobą. Nie usłyszę pierwszego dzwonka wzywajacego na lekcję. W związku z czym postanowiłam dzisiaj poczuć sie jak za dawnych szkolnych lat i ubrałam sie jak na uczennice przystało. Białą koszulę skomponowałam z krótką spódniczką w kratkę. Uroku dodaje tutaj jedwabny krawat oraz buty z koronkowymi podkolanówkami. W ten sposób ze skromnej uczennicy przemieniłam się w niegrzeczną .... Zamiast tradycyjnego plecaka mam dużą bordową torbę.
Niedzielne popołudnie i spacer w parku jasnogórskim. Wykorzystałam tę okazję i zrobiłam kilka fotek. Mam na sobie bluzkę - tunikę z jedwabiu. Choc muszę przyznać, ten fason za bardzo mi nie leży. Zdecydowanie wolę bluzki krótsze i bardziej dopasowane. Te tunikę kupiłam pod wpływem chwili. Spodobała mi się jej kolorystyka. Taka subtelna - biel, błękit, oliwka i granat. Urzekła mnie także ta urocza kokardka wiązana pod biustem i rękawki. Są w połowie odcinane i lekko bufiaste. Jednym słowem jest słodka, może przekonam się do niej. Póki co skomponowałam ją ze spodniami rurkami i dodatkami - srebrną torebeczką zdobioną koralikami i blaszkami oraz ze srebrnymi sandałami na obcasie .
Jak zwykle niezawodna. Zawsze na topie. Idealna na wieczorne wypady. Zazwyczaj sięgam po nią w tzw. sytuacjach podbramkowych - przy nieplanowanych wyjściach. I tak też było dzisiaj . Długo się nie zastanawiałam, otworzyłam szafę i sięgnęłam po małą czarną.
Krój ma oryginalny i asymetryczny. Wykonana jest z eleganckiej czarnej koronki w drobne różyczki. Podbicie jest z cienkiej przylegającej do sylwetki tkaniny. Z przodu koronka jest lekko marszczona, co sprawia, że jest sexi. Intrygująca jest koronkowa falbanka, zalotnie wystajaca z jednej strony. I uroczy dekold - niewinny trójkąt podbity sama koronką. Czyż ona nie jest boska ? Uważam, iż czarne korale - perełki i klasyczna kopertówka dobrze się z nią komponują.
Pomyślałam, że warto wyjść naprzeciw zapotrzebowaniu na jakaś typowo "babską" skrzynkę pocztową. Nie żadne onety, tleny czy interie, tylko taką z prawdziwego zdarzenia z którą każda kobieta i miłośniczka mody będzie się identyfikować. Jedne panie mogą kojarzyć tą nazwę z zabawną satyrą Krasickiego, inne z ponadczasową hollywoodzką komedią z roku 1957 i wystrzałową kreacją aktorską Lauren Bacall. Kwestia interpretacji jest dowolna ;)
Z przyjemnością zapraszam do założenia konta email w domenie ZonaModna.pl. Wystarczy przesłać swój pseudonim i hasło na mój adres agnieszka@zonamodna.pl i trochę poczekać. Jeśli wybrany pseudonim będzie zajęty to uprzedzę listownie. Oczywiście jest to wszystko całkowicie darmowe, nie zamierzam na tym cokolwiek zarabiać.
Kiedy już konto pocztowe zostanie założone wystarczy wejść na adres http://poczta.zonamodna.pl lub kliknac na link w zakladkach i się zalogować. W każdej chwili można zmienić hasło i dowolnie spersonalizować wszystkie opcje. Nad całością czuwa Google, z którego kont emailowych korzysta także w ten sam sposób serwis Gazeta.pl
Te dwa projekty naszkicowałam dla kobiet odważnych i ekstrawaganckich. Uważam, że kobieta w krawacie - to seksowna opcja dla pań lubiących wyróżniać się z tłumu. Zaznaczam, iż krawat jest wykonany z miękkej czarnej skóry, co robi jeszcze większe wrażenie. Nie jest on jednak zwykłym "męskim zwisem" :) Zaproponowałam bardziej kobiecą wersję - chustę z wypustkami wiązaną jak krawat.
Rysunek numer 1 to szkic sukienki wieczorowej, o długości klasycznej. Uszytej z połyskującej czarnej satyny. Dół kreacji jest lekko ząbkowaty. Pierwsze skrzypce gra tutaj wyżej opisany krawat oraz opadające rękawy , wykonane także z miękkiej skóry.
Rysunek numer 2 to nieco lużniejsza wersja , bardziej sportowa. Skomponowałam tutaj sukienkę - tunike ze spodniami rurkami. Jest ona oczywiście uszyta w tym samym fasonie. Zachowałam więc opadajace rękawki i skórkowy krawat . Dodatkowo pozwoliłam sobie na dodanie szerokiego paska w tali dla podkreślenia sportowego charakteru kreacji.
Drogie panie uważam, iż powyższe pytanie powinna zadać sobie każda z Nas. Jest ono bowiem niezbędne do sprecyzowania swojego stylu i upodobań.
Ja przetestowałam je wielokrotnie i musze przyznać, iz odpowiedzi na nie na przestrzeni lat bywały różne. W sumie nie ma się co temu dziwić bo przecieź zgodnie z polskim porzekadłem kobieta zmienną jest. Dzisiaj zadając je sobie, jestem w stanie jednoznacznie stwierdzić, że w mojej szafie króluje klasyka - styl klasyczny z odrobiną ekstrawagancji. Biel, czerń, brąz, odcienie czerwieni, bordo i szary to kolory dominujące wśród mojej garderoby. Oczywiście prym wiedzie szlachetna czerń, ale przyznaję, są dni kiedy mam ochotę włożyc odjazdowy ciuszek w kolorze soczystej czerwieni. Sadzę, iż czerwień jest bardzo seksowna i kobieca. Morał płynie z tego prosty - czerwień powinna znaleźć się w szafie każdej kobiety w roli pierwszoplanowej bądz jako słodki dodatek.
Serdecznie witam wielbicieli mody oraz wszystkie polskie szafiarki na blogu ZonaModna.pl
Mam na imię Agnieszka i aktualnie mieszkam w Częstochowie. Ciuszkami interesuję się odkąd tylko pamiętam. Zawsze staram się być na bieżąco z nowinkami ze świata mody, zgłębiać tajniki, odkrywać sekrety. Mam kilku swoich ulubieńców jeśli chodzi o projektantów ale nie będę zdradzać wszystkiego od razu. Na początek uchylę rąbka swojej prywatności - a mianowicie w wolnych chwilach próbuję amatorsko swoich sił jako projektantka. Szkicuję projekty ubrań dla kobiet w różnym wieku. Moje motto którym się kieruję projektując stroje brzmi "równowaga i harmonia". Niestety nie oglądają one za długo światła dziennego. Zazwyczaj szybko lądują zapomniane gdzieś na dnie szuflady.
Od dzisiaj mam zamiar to zmienić. Uważam, że ujawnianie ich na moim blogu to dobry pomysł. Zastanawiam się także nad kilkoma innymi kategoriami związanych z ciuszkami. Zapraszam wszystkich do odwiedzania mojego bloga i dodawania komentarzy.